sobota, 12 października 2013

Od Valixy do Renesmee

Usiadłam na skraju wąwozu.Wpatrywałam się w zachodzące słońce.Czułam jak lekkie musnięcia wiatru
podmuchiwały moją sierść.Po chwili poczułam obecność jakiegoś wilka,ale nie patrzyłam kto to...
Cały czas wpatrywałam się w zachodzące słońce.
-Witaj...-przywitałam się 
-Witaj jestem Renesmee-przedstwiła się 
-a ja Valixy miło mi cię poznać-powiedziałam uśmiechając się do siebie
-pięknie prawda?-spytała
-tak,jesteś Alfą?-powiedziałam spoglądając na waderę
-czy to jest aż tak widoczne?-spytała zaciekawiona
-wiem jak zachowują się Alfy można powiedzieć,że mam już pewne "doświadczenie"-zaśmiałam się 
-rozumie,a jak ci się tu podoba?-powiedziała z lekkim usmiechem
-No cóż...jest tu przepięknie nie czuje jeszcze,że to mój dom,ale
wydaje mi się ,żę to tylko i wyłącznie kwestia czasu.-uśmiechnełam się nie chętnie
-widzę,że jesteś strasznie zamknięta w sobie.-powiedziała Ness
-czyli jednak nie jesteś ślepa...przepraszam masz rację,nie jestem sobą
staram się być nie udaną kopią osoby którą chciałabym być...-odparłam


(Renesmee?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz