Użyłem jednej ze swoich mocy, aby stać się niewidzialny. Zanurkowałem, podpłynąłem do Valixy, po czym chwyciłem za łapę, aby wciągnąć ją pod wodę. Nie spodziewała się tego, więc przerażona nabrała powietrza w ostatniej chwili i zanurzyła się. Wtedy ja znów stałem się widzialny, a ona, gdy już się wynurzyła, zaczęła chlapać mnie ile mogła.
- Czy ty chcesz, żebym ja zawału dostała?! - krzyknęła, ale pomimo wszystko śmiała się.
- Eee nie, no coś ty! Skąd w ogóle te przypuszczenia?
- Stąd, że najpierw znikasz, a potem wciągasz mnie pod wodę!
- No tak, rzeczywiście, to może kogoś przyprawić o zawał - odparłem ze stoickim spokojem.
- Więc nigdy więcej tak nie rób!
- Dobrze, będę pamiętać, ale już przestań mnie chlapać, bo się obrażę - zaśmiałem się, po czym oboje wyszliśmy na brzeg.
<Valixy? C:>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz