Patrzyłam przez chwilę na sarnę .
-Smacznego . - wydusiłam odwróciłam się i zaczęłam sprzątać na stoliku , wilk zajadał się sarnom , ble ! Jasne jestem wilkiem ale nie zbyt przepadam za mięsem , ech no cóż nie zmienię swojej natury , dmuchnęłam na grzywkę która nasuwała mi się na oczy i wyrzuciłam zabarwione krwią waciki , odwróciłam się do Renesmee która oglądała książkę lekarską i czytała marszcząc brwi .
-I tak nie zrozumiesz . - zakpiłam siadając na przeciw niej przy stoliku .
-Żart , pewnie że zrozumiem . - odburknęła nadal próbując coś pojąć . Ja pokręciłam głową.
-Może jesteś ode mnie szybsza i trochę bardziej przebiegła ale lekarstwa nigdy nie zrozumiesz . - byłam tego pewna więc mówiłam stanowczym tonem .
-A skąd ta pewność ? - zapytała obarczając mnie powłóczystym spojrzeniem .
-Bo trzeba być choć odrobinkę miłym ! - skwitowałam z szerokim uśmieszkiem na twarzy .
-Ach no tak , dla mnie to nie możliwe . - odparła zamykając książkę z rezygnacją . Zachichotałam wesoło .
- Co myślisz o Jasperze ? - zapytałam nie kryjąc ciekawości . - Trochę tajemniczy . - powiedziałam machając łapami jak duch , nie mógł nas słyszeć był w pokoju obok .
(Rensemee ? ^^ Jasper , słysz ty nas ? ;p )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz