-Nic się nie stało. powiedziałem podnosząc wilczyce z ziemi..
-Jestem rock... przedstawiłem się uśmiechając się do niej...
- Ja jestem Siroco...
- Ty jesteś nowa...?
-Tak, a ty...?
-Jakby to ująć..?zastanowiłem się łapiąc za głowę..
-Tak jakby stary..ale niektórych nieznam...
uśmiwchnąłem się w jej stronę...
(Sicarro)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz