niedziela, 6 października 2013

Od Valixy C.D. Roksi

-Coś o sobie?...ehh...no nie wiem co tu dużo gadać ? nie mam zakolorowej przeszłości pewnie jak większość.
W moim sercu nie ma prawie chrzty nadzieji,ale jakoś się trzymam .NIe wiem czy to wola walki
daje mi nadzieje. Czy zabijenie innych? NIe zrozum mnie źle trochę czuje się jak hah...maszyna do zabijania.
Lecz może tylko to jakaś iluzja...ale ja wiem kogo zabić,a kogo nie...Jeszcze jestem w miarę poczytalna,aby odróżnić dobro
od zła...No coż,bo odbiegam od tematu. Więc lubie szczere rozmowy,długie spacery,czuć się potrzebna.Nie nawidzę kłamstwa nawet wtedy kiedy ma mnie to uratować od śmierci czy coś.Chociaż mi też zdarza się kłamać.Lubie pomagać
i niekiedy być doceniana,ale nie zależy mi o byciu w centrum.Co tam jeszcze długoooo by wymieniać.
Niekiedy nie jestem w humorze i mogę zajść porządnie za skóre i powiedzieć to czego ktoś nie chciał by usłyszeć niekiedy jestem za bezpośrednia.Ale stałam się taka przez bolesną przeszłość przynajmniej tak mówiły mi te no...ci co chcieli mi pomoc...a poźniej no ten...byli martwi...zawsze słysze "spotkamy się w piekle"...-tamte słowa powiedziałam z pewnością siebie ale poźniej dodałam z żalem w sercu- Wiem jestem trochę wredna,ale też mam uczucia.Chociaż czasami zastanawiam się ...zastanawiam się czy mam wogóle serce...-powiedziałam ze smutkiem wpatrując się wziemie,ale później dodałam
-Ale życie toczy się dalej! Może ty się zatrzymasz,ale jeśłi się nie ruszysz życie stoczy cię na dno...
Może i będę ukrywać moje złamane serce pod maską...i będę nieudaną kopią kogoś innego ,ale nie mam zamiaru żalić się nad sobą...

Powiedziałam odchodząc...od wadery w pewnym momencie odwrociłam pysk popatrzyłam na nią
widziałam w jej oczach ból,ale mniejszy od mojego,ona potrafiłą się uśmiechać,a mnie uśmiech ranił...ale
mimo wszystko próbuje dawać sobie radę.Kiedy złapałam z nią kontak wzrokowy,rzekłam do niej
-Dziękuje za rozmowe...-i szybko odbiegłam

"Może jeszcze kiedyś pogadamy"pomyślałąm i skoczyłam z jakiejś góry czy klifu w ciemną przepaść...

(Roksi dodasz coś?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz