Skupiłam się na ranach , pokręciłam głową, co on do diabła robił ? Nie wiem skakał z góry z może z klifów co za różnica , zrobił sobie poważną krzywdę .
-Wataha ? No cóż nie dawno otworzona więc około 9 wilków . - stwierdziła Rensmee oglądając moje zioła powąchała jeden .
-Przestań . - mruknęłam . - Chyba że chcesz nie móc mówić przez jakieś dwa dni .. a nie czekaj mi by to wszyło na dobre . - stwierdziłam z wesołym uśmiechem . Zawiązałam delikatnie bandaż przez chwilę patrzyłam na jego łapę przekrzywiłam głowę .
-Musisz uważać i to bardzo . Jesteś głody ? - zapytałam spoglądając kątem oka na Renesmee . - Ach jeszcze jedno co do łapy nie nadwyrężaj . - poradziłam poprawiając grzywkę . - I jak by coś cie bolało oprócz łapy , to daj znać możesz przyjść na wet w nocy . - zapewniłam . -Renesmee zostaw ty te zioła ! - warknęłam na siostrę mrużąc oczy . - To jak głodny ? - ponowiłam pytanie uśmiechając się wesoło spoglądając na wilka .
(Renesmee , Jasper ? Kompletny bak weny :/ )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz