Było już dość późno...może środek nocy.Nie wiem...
Wpatrywałam się w gwiazdy.Pięknie,gwiazdy lśniały tej nocy jak nigdy...
Moje serce zaczeło się bezsensownie uśmiecheć,nabierając chęci do życia,ale
ja wiedziałam,że szczęsliwe życie nie jest mi dane...Niekiedy,żałuje ,że...mam takie umiejętności
bo wiem kiedy skończy się moje życie czy kogoś na kim mi zależy...wizje pokazują się mi
bez mojej woli,niekiedy strasznie bolą.Szkoda,że to niesą bezsensowne sny.
Łzy napłyneły mi do oczu.Zycie strasznie rani i zostawia głebokie rany...i nie zawsze je goi...
Po chwili podszedł do mnie jakiś wilk i zapytał
-Czemu płaczesz?
-Nie płacze-szybko otarłam łzy...-A kim ty jesteś?
(Kto to>.>? Ktoś bedzie chciał odpisać? :/ )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz