niedziela, 3 listopada 2013

Od Roksi Do Jaspera

Przechadzałam się po watsze, poszłam nad jezioro i wspiełam się na skałe i wylegiwałam się tam. Z góry obserwowałam co się dzieje.Zobaczyłam wilka który szedł niedlaeko skały na której siedziałam.W futrze miał powczepiane pióra... Zeskoczyłam ze skały prosto przed nim.
-cześć jestem Roksi
-hej a ja Jasper, miłe zapoznanie.... 
-to znaczy....? a przepraszam że tak z nienacka się pojawiłam..
-dobrzwe już ok...
-Przechadzam się tak po watsze bo chce zapoznać się z kimś bo prawie nikogo nie znam... Może dasz się wyciągnąć na jakiś spacer?
-no dobra...
Szliśmy aleją, i rozmawialiśmy..
-hmmm... to może opowiesz coś o sobie Jasper?Jak nie chcesz to ja zrozumiem...

(Jasper?)