Oj jest się czym przejmować , szłyśmy lasem , zaczęło robić się coraz cieplej nagle przed nami przemknął królik . Pokręciłam głową .
-Nie było zielonego ! - krzyknęłam oburzona do zająca , Rensemee tylko się zaśmiała .
-Ty się nigdy nie zmienisz . - stwierdziła i ku mojemu zaskoczeniu nie usłyszałam w jej głosie sarkazmu .
-Jak się nie zmienię ? - zapytałam marszcząc brwi i oglądając motylka który właśnie przelatywał mi przed nosem .
-Sama nie wiem , jesteś ..- musiała trochę pomyśleć zanim znalazła właściwe słowo . - Inna . - wybuchłyśmy śmiechem obie .
-Może i tak nie wiem . - wzruszyłam ramionami . -Wiesz co wiem na pewno tak na 100 % ?- zapytałam z chytrym uśmiechem .
-Nie ?
-Że po pierwsze w życiu nie będę miała chłopaka , po dwa ty też nie , po trzy nie złapiesz mnie . - stwierdziłam i zaczęłam uciekać śmiejąc się .
(Rensemee ? Wena wyjechała na wakacje e.o )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz