Przewróciłam oczami.
-To tak jak byś zapytała czy gepard prześcignie ślimaka - odpowiedz chyba jasna,tak.-powiedziałam wychodząc z jaskini Alice.
-A ty znowu gdzie?-zapytała podejrzliwie Alice.
-Chyba jasne,na polowanie.Sarna sama nie wbiegnie do wilczej jaskini.-pokręciłam głową i szybko wybiegłam,już po paru minutach byłam w lesie.Prawie bezszelestnie poruszałam się po chłodnej ziemi oczekując na jakiś rozwój wydarzeń.Instynkt mnie nie mylił,ledwie zaszłam z 10 metrów i zauważyłam parę - jeleń i sarna."Cóż,bardzo mi szkoda,że nie nacieszycie się tą miłością" Pomyślałam i uśmiechnęłam się z przymrużonym okiem,następnie wyskoczyłam z zarośli i ruszyłam w pogoń za sarną,jeleń pobiegł w drugą stronę,"typowy facet..." zaśmiałam się skacząc na sarnę,pierwsze danie gotowe.Udało mi się jeszcze namierzyć uciekiniera,który skończył tak samo jak sarna.Przywlokłam oba do jaskini Alice.
-Smacznego.-wymamrotałam prawie jakby przez przymus,po czym odeszłam w odległą stronę pokoiku obserwując co stanie się dalej.
<Ktoś z obecnych?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz